Wczytywanie. Prosimy czekać...

Śladami Hellady.

To była całkiem udana akcja w której celem było wykonanie tylu dobrych zdjęć ile się tylko da. Mieliśmy na to jeden tydzień.

Wystartowaliśmy w niedzielny poranek. Droga na lotnisko nie okazała się zbyt długa ani też wymagająca. Sam lot także przebiegał bez większych zakłóceń.

Najbardziej obawialiśmy się o sprzęt, którego przecież nie szło w całości upchnąć do bagażu podręcznego.

Hellada przywitała nas o dziwo burzowo i deszczowo. Zdziwiło nas to, bo nie przygotowaliśmy się na aż tak niskie temperatury.

Ulokowaliśmy się więc w jedym z hoteli niedaleko lotniska i czekaliśmy na pierwsze rozpogodzenia. Niestety pierwszego dnia nie mieliśmy co liczyć na ładną pogodę.

Kolejne dni jednak były już pogodne i nasze fotograficzne łowy można było rozpocząć.

Wydawało się, że już nic nie zaburzy naszego pobytu. Jednak w pewnym momencie zdaliśmy sobie sprawę z faktu, że strasznie przeszkadza nam temperatura i kilkoro z nas po prostu zatęskniło za deszczem i burzą.

Cała wycieczka i łowy udały się wyśmienicie. Po objechaniu całej Grecji kontynentalnej wróciliśmy do kraju zmęczeni ale szczęśliwi z głowami pełnymi wrażeń.

Oczywiścnie naszły nas także ogromne chęci do pracy.

show main info details details Like

Share it on your social network:

Or you can just copy and share this url
Related Posts